Tajemniczy, czerwony billboard przy ulicy Katowickiej „Witamy w Świętochłowicach” nasuwa wiele pytań. Jednak trudno doszukać się jednoznacznych odpowiedzi na jego temat. Kto jest twórcą tego billboardu? Co ma komunikować mieszkańcom Mysłowic?
Do mysłowickiego magistratu wpłynęło już wiele pytań o to, kto za nim stoi. Jednak billboard nie jest własnością miasta, a prywatnej firmy. Dlatego pytany o komentarz Urząd Miasta odpowiada

– Pojawienie się bilboardu z napisem „Witamy w Świętochłowicach” świadczy o tym, że najwidoczniej komuś pomyliły się miasta – komentuje Wojciech Król, dyrektor Kancelarii Prezydenta Miasta.

Tajemniczy billboard może być akcją społeczną lub polityczną – za miesiąc czekają nas wybory samorządowe, a jak wiemy ze Świętochłowicami związana jest jedna z kandydatek na stanowisko prezydenta Mysłowic. Pochodząca z Bytomia, mieszkająca w Katowicach i pracująca w Sosnowcu żona prezydenta Świętochłowic Agnieszka Kostempska postanowiła, że zawalczy o prezydenturę w Mysłowicach.

W tegorocznych wyborach dwie największe polskie partie, Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość ponownie konkurują między sobą o to, która z nich uzyska najlepszy wynik. Mimo że są to wybory lokalne, obie partie wystawiły jako kandydatów na stanowisko prezydenta Mysłowic osoby spoza miasta. Tajemniczy bilboard może więc ma sugerować, że komuś „…pomyliły się miasta”.

bbsy
Taki billboard niedawno zawisł przy rondzie Górników KWK Mysłowice. fot. Sygnał24