fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach / FB

Kilka dni temu, w lesie niedaleko Mysłowic, mieszkaniec naszego miasta podczas spaceru usłyszał trzask łamanych gałęzi. Mysłowiczanin zauważył daniela, który próbował wyplątać się porożem ze starego, sznurkowego dywanu, wyrzuconego przez kogoś w lesie.

Mężczyzna nie ratował zwierzęcia samodzielnie. Wiedział, że w takiej sytuacji należy wezwać służby. Strażacy z JRG Mysłowice, w porozumieniu z leśnikami z Nadleśnictwa Katowice, uwolnili daniela od materiału, który oplatał poroże. Okazał się nim stary, namoknięty i ciężki dywan o powierzchni około 9 m kw.

– Strażacy, by uwolnić daniela, potrzebowali prawie pół godziny. Delikatnie odcięli dywan zaplątany w poroże i po akcji daniel może sobie swobodnie hasać po lesie – informuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach.

Historia daniela zakończyła się z happy endem, natomiast nie wszystkie zwierzęta mogą liczyć na tyle szczęścia i pomoc człowieka. Masowo wyrzucane w lasach śmieci stanowią ogromne zagrożenie dla żyjących tam gatunków. Jak podają Lasy Państwowe, co roku na neutralizację porzucanych nieczystości wydają 1,5 mln zł. A przekrój śmieci jest ogromny: od zwykłych reklamówek, resztek poubojowych, aż po części samochodowe.

https://www.facebook.com/RDLPwKatowicach/videos/1094396040975163/