fot. UM Mysłowice

Jeszcze we wrześniu rosło tam nielegalne składowisko odpadów. Tony gruzu, plastik i materiały budowlane były magazynowane na terenie byłej giełdy warzywnej. Po interwencji urzędu miasta właściciel uprzątnął działkę. Pytanie na jak długo.

Informacja o nielegalnym wysypisku została zgłoszona przez mieszkańców 10 września do Urzędu Miasta Mysłowice.

– Otrzymaliśmy zgłoszenie o gromadzeniu odpadów na terenie byłej giełdy warzywnej. Jest to teren prywatny, należący do prywatnej spółki. Niezwłocznie wszczęliśmy z urzędu postępowanie zmierzające do nakazu usunięcia odpadów z terenu nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania – poinformowała 14 września Anna Górny, rzecznik Urzędu Miasta Mysłowice.

O sytuacji pisaliśmy w artykule: Tony śmieci na Janowie.

Jak poinformował ITVM Wydział Ochrony Środowiska UM Mysłowice, 9 października 2020 r. pełnomocnik spółki, do której należy teren, potwierdził, że odpady zgromadzone na terenie nieruchomości zostały usunięte.

– Jednocześnie pełnomocnik spółki podkreślił, że działka nie jest ogrodzona, a wszystkie odpady zostały podrzucone przez osoby trzecie – dodaje Sonia Olszewska, zastępca naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Mysłowice.

Jednak po kontroli z 16 października przeprowadzonej przez straż miejską i wydział ochrony środowiska okazało się, że wywieziono jedynie gruz i nawieziono inne odpady remontowe, po czym znowu interweniowano u właściciela.

Ostatnie oględziny urzędu miasta z 3 listopada potwierdziły, że teren został uporządkowany w całości. Teraz możemy mieć tylko nadzieję, że sytuacja się już nie powtórzy i nie będzie przypominała śmieciowej zabawy w kotka i myszkę.