Odrobina uwagi, czasu spędzonego na wspólnej zabawie i garść smakołyków – z okazji mikołajek mysłowiczanie licznie odwiedzili tutejsze schronisko by podarować zwierzakom to, czego potrzebują najbardziej – towarzystwa i troski człowieka.
[maxbutton id=”1″ text=”ZOBACZ, TRWA 01:23″ ]
https://vimeo.com/246789150
– Obchodzimy dzisiaj w naszym schronisku mikołajki. Dzień otwarty dla wszystkich chętnych by zabrać zwierzaki na spacerek, ale również pobyć w schronisku z tymi zwierzakami, które są schorowane, które na spacer nie pójdą, ale też potrzebują naszej obecności – mówi Marta Dąbek, koordynator wolontariatu
Także kociaki zamieszkujące schronisko czekały na gości, w zamian za poświęcony czas odwdzięczały się entuzjazmem we wspólnej zabawie i mnóstwem uroku. Mieszkańcy Mysłowic i pobliskich miast zarówno dla nich, jak i dla psiaków, zostawili pod ogrodową choinką nieco smakołyków. Największym prezentem była jednak sama ich obecność.
– Wiadomo, że my nie mamy aż tyle czasu w trakcie pracy, żeby spędzać z nimi cały dzień. Dzięki takim akcjom piesek wybiera się na spacer, ta osoba poświęca mu dużo czasu, pies jest w stanie się wybiegać, wybawić. To zawsze jest dla nich rozrywka, później są zmęczone, ale tak szczęśliwe, że nie da się tego opisać – opowiada Agnieszka Ryś z mysłowickiego schroniska
W schronisku na dzień dzisiejszy przebywa 47 psów i 14 kotów. Choć wspólne zabawy sprawiają im wielką przyjemność, największym, świątecznym prezentem, byłoby podarowanie im ciepłego kąta i zaproszenie do swojej rodziny.