Już po raz 9. Mysłowice dołączą do kilkuset miejsc w Polsce i na świecie, w których 6 stycznia odbędą się uliczne jasełka, czyli orszak Trzech Króli. Mieszkańcy będą wspólnie kolędować i oddawać cześć Jezusowi, a po raz pierwszy także nieść pomoc potrzebującym.
Forma orszaku, która przyjęła się w naszym mieście, pozostaje niezmieniona. Z ul. Chopina oraz spod kościołów Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Boskiej Bolesnej wyruszą orszaki zielony, czerwony i niebieski, odpowiednio pod przewodnictwem króla Melchiora, Kacpra i Baltazara. Wszyscy spotkają się na rynku, by kolędować wspólnie z chórem Familia i rozgrzać się herbatą oraz tradycyjną grochówką.
Co roku zmieniają się osoby odgrywające role świętej rodziny. Tym razem będą to państwo Kowalczykowie z małym Krzysiem w roli Jezuska. Zupełną nowością jest natomiast charytatywny wymiar wydarzenia. W trudnych czasach organizatorzy postanowili wspomóc hospicjum Cordis.
– W tym roku nie zakupiliśmy dodatkowych koron oraz śpiewników i te środki przeznaczymy na hospicjum, a prócz tego będą wolontariusze z hospicjum, którzy tutaj, na rynku, będą zbierali pieniądze. Osobiście wiele dobrego doświadczyłem od hospicjum, moja rodzina doświadczyła, no i uważam, że to jest instytucja bardzo potrzebna we współczesnym świecie – podkreśla Krzysztof Jamrozy, organizator mysłowickiego orszaku.
Orszak Trzech Króli co roku gromadzi na rynku wielu mysłowiczan, istnieje więc spora szansa na kolejne znaczące wsparcie dla hospicjum. W piątek 6 stycznia orszaki wyruszą o godz. 13:00 z Brzęczkowic i ul. Chopina, a 15 minut później spod kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na rynek dotrą ok. godz. 14:00.
