Od połowy marca zmienią się zasady poruszania po Urzędzie Miasta w Mysłowicach. Zmiany są podyktowane bezpieczeństwem zarówno mieszkańców jak i pracowników placówki.
– W ostatnich miesiącach dochodziło do bardzo niebezpiecznych sytuacji. M.in. pracownik otrzymał informację od jednego z mieszkańców, który był po długoletnim wyroku sądowym, że przyjdzie za chwile i wszystkich pozabija, bo nie może złożyć jakiegoś dokumentu. Oczywiście dokument mógł złożyć tylko nie miał przy sobie danych osobowych, tych dokumentów, o które prosili urzędnicy – mówi Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic.
Na szczęście nie doszło do tragedii, bo interweniowali policjanci. By takie sytuacje się nie powtarzały, swoboda poruszania się po urzędzie zostanie zachowana tylko na terenie Biura Obsługi Mieszkańców. Przejście pomiędzy BOM-em a dalszą cześcią urzędu zostanie zamknięte. Petenci będą mogli wejść tzw. starej części urzędu miasta od ul. Powstańców. Tu jednak zatrzyma ich portier, który wezwie pracownika odpowiedniego wydziału. I dopiero w jego asyście petenci będą mogli przejść dalej. Od lat podobny system działa m.in. w Dąbrowie Górniczej.
– Bierzemy przykład z innych miast, w których ograniczony ruch już funkcjonuje. Tam bardzo dobrze się to sprawdza, mieszkańcy nie czują się zagubieni. Czuja się zaopiekowani przez konkretnego urzędnika – dodaje Anna Górny, rzeczniczka prasowa UM w Mysłowicach.
Nowych zasad będzie jeszcze kilka. Te jednak omówimy bardziej szczegółowo w kolejnym materiale. Zmiany wejdą w życie 16 marca.















![Pijany kierowca stwarzał zagrożenie na A4. Miał prawie 2,6 promila alkoholu [fot. archiwum ITVM]](https://itvm.pl/wp-content/uploads/2025/02/policja-218x150.jpg)












