Na najbliższej sesji mysłowiccy radni rozważą podniesienie podatków od nieruchomości oraz środków transportu. Jeśli radni przyjmą taka uchwałę, to do budżetu miasta w 2025 r. wpłynie aż ponad 12 mln złotych.
Podatek od nieruchomości ma zostać podniesiony do ustawowo maksymalnej kwoty. I tak jeśli ktoś np. prowadzi działalność gospodarczą to bez względu na sposób zakwalifikowania użytkowanych gruntów i budynków, za jeden metr kwadratowy dotychczas płacił 1 zł i 5 gr, a teraz zapłaci 1 zł i 34 gr. Podatek od środków transportu zostanie podniesiony nieznacznie, np. W przypadku samochodów ciężarowych o masie od 3,5 do 5,5 tony o 18 zł. Takie działania zostały podjęte w tym roku już m.in. w Katowicach, Sosnowcu, Jaworznie czy w Tychach.
– U nas, w naszym mieście, stawki nie były podnoszone od kilku lat, były to tylko podwyżki jeśli chodzi o inflację – mówi Anna Górny, rzeczniczka prasowa UM w Mysłowicach.
Lub tak jak rok temu o symboliczne 15%. Jak tłumaczy zarząd miasta, podniesienie podatków lokalnych jest koniecznie, gdyż przyczyni się to znacząco do podreperowania finansów Mysłowic. Nowe stawki mogłyby wejść w życie w styczniu 2025 r.
Sesja na której radni zdecydują o ewentualnym podniesieniu podatków od nieruchomości i środków transportu odbędzie się w czwartek 28 listopada.