fot.KMP

30 kwietnia policjanci mysłowickiej drogówki zatrzymali kolejnych dwóch rowerzystów w stanie nietrzeźwości. Podczas kontroli okazało się, że obaj mężczyźni mają sądowy zakaz prowadzenia rowerów. Teraz odpowiedzą przed sądem nie tylko za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości, ale też za złamanie sądowego zakazu, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Pierwszego mężczyznę, 66-letniego mieszkańca Mysłowic, policjanci zatrzymali około godziny 16.00 na ul. Kokota.

– Badanie na zwartość alkoholu w wydychanym powietrzu dało wynik 0,6 promila. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że wobec mężczyzny sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów jednośladowych w postaci rowerów – mówi sierż. Damian Sokołowski z mysłowickiej policji.

Tego samego dnia, około godziny 18.00 na ul. Makuszyńskiego mundurowi zatrzymali drugiego rowerzystę w stanie nietrzeźwości. 61-letni mysłowiczanin w wydychanym powietrzu miał ponad 1,6 promila alkoholu. Mężczyzna również ma orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów jednośladowych w postaci rowerów.

Teraz nieodpowiedzialni mężczyźni odpowiedzą przed sądem nie tylko za wykroczenie, jakim jest kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości, ale też za przestępstwo z art. 244 KK – niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych. Za to przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.