Strażacy z dziewięciu zastępów brali udział w nocnej akcji gaszenia pożaru, który po godzinie 2:00 wybuchł w jednorodzinnym budynku mieszkalnym przy ulicy Partyzantów. W momencie pojawienia się żywiołu, w domu tym znajdowali się dwaj mężczyźni oraz zwierzęta. 25-latka nie udało się uratować, natomiast ponad 40-letniego mężczyznę ratownicy medyczni zabrali do szpitala nr 1 w Mysłowicach.

[arve url=”https://vimeo.com/282154015″ /]

– Prawdopodobną przyczyną wybuchu pożaru w budynku przy ulicy Partyzantów było zwarcie instalacji elektrycznej – informuje kpt. Tomasz Chlebowski z mysłowickiej komendy straży pożarnej

W pożarze zginął 25-letni mężczyzna, mieszkaniec domu. W chwili wybuchu ognia w nieruchomości znajdował się także ponad 40-letni mężczyzna.

– Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy późno. Gdy nasze pierwsze zastępy przybyły na miejsce zdarzenia, żywioł był już bardzo silny. Płomienie ognia wychodziły już na zewnątrz budynku, unosząc się na wysokość kilku metrów – informuje kpt. Tomasz Chlebowski

W domu znajdowały się także zwierzęta.

– Naszym strażakom udało się uratować jednego psa, niestety pięć innych psów oraz kot nie przeżyły tego pożaru – wyjaśnia kpt. Tomasz Chlebowski

W działaniach gaśniczych brali udział strażacy z dziewięciu jednostek, w tym trzy jednostki z wszystkich, mysłowickich ochotniczych straży pożarnych. Strażacy nadal (godz. 7:00) dogaszają zgliszcza.