Nie wystarczył jeden dobry start i kilka minut intensywnego wysiłku, żeby wspiąć się na szczyt podium. Młodzieżowe Biegi Przełajowe to aż 7 rozłożonych w czasie rund, 7 spędzonych na rywalizacji sobotnich poranków. Ci, którzy wykazali się największym, sportowym zacięciem, zostali wyróżnieni w minioną sobotę w hali MOSiR na gali podsumowującej XVI edycję.

Na szyjach zawisło kilkadziesiąt medali

Na tegorocznych biegach stawiło się łącznie ponad pół tysiąca dzieciaków z Mysłowic i wielu okolicznych miast. Impreza cieszy się dużą popularnością, dlatego organizatorzy doceniają i wyróżniają znacznie więcej dzieci, niż najlepsze w swoich kategoriach trójki.

– Oj, jest trochę tych nagrodzonych, bo oprócz kategorii wiekowych są też wyróżnienia za wytrwałość dla dzieci, które przychodziły za każdym razem na te biegi. Pozycji nagrodzonych mamy do 10. miejsca, więc trochę tego jest. Chcemy naprawdę wszystkich wynagrodzić za ten trud wstawania w sobotę, pójścia, przebiegnięcia się i wytrwałość – opowiada Paweł Gawęda, zastępca dyrektora MOSiR

Na trybunach hali MOSiR zasiadło wielu dumnych rodziców i nie mniej zadowolonych pociech. Po medale, dyplomy i nagrody ustawiały się rzędy dzieci – od kilkuletnich przedszkolaków, aż po nastolatków.

– Jest to docenienie ich trudu włożonego w te wszystkie zawody, ale to też pokazuje, ile tych dzieci jest. Dzisiaj nie ma dnia biegowego, jest tylko dzień wręczenia nagród i mamy tutaj bardzo dużo tych dzieci, które przyszły, chcą świętować zakończenie tych biegów – komentuje Bartłomiej Gruchlik, Wiceprezydent Miasta Mysłowice

Ich przepis na sukces

O tym, jaki jest przepis na sportowy sukces, rozmawialiśmy ze zdobywcami pierwszych miejsc na podium, którzy występowali w najstarszej kategorii Młodzieżowych Biegów Przełajowych.

– Trenuję 6 razy w tygodniu, oprócz niedzieli. Dopiero od następnego roku zaczną się treningi codziennie. Trenuję w szkole, po lekcjach (…) bardzo dużo trzeba włożyć pracy w to, w te sukcesy – opowiada Adrian Romberg, zawodnik MKS – MOSM Bytom.

– Chodziłam na treningi sumiennie, starałam się wysilać .Treningi mam zazwyczaj dwa, czasem trzy razy w tygodniu, biegałam też w niedziele, no i rywalizowało się z koleżankami na starcie – zapewnia Natalia Zakrzewska z UKS Chromik Mysłowice.

Wielka radość z odbieranych zaszczytów i duma na twarzy rodziców z pewnością wynagrodziły trud biegów i każdą godzinę intensywnych przygotowań.