Do Mistrzostw Świata w Siatkówce Plażowej do lat 23 pozostał niespełna miesiąc. Prace nad modernizacją obiektu, na którym rozgrywane będą zawody idą pełną parą, a kibice i zawodnicy nie mogą doczekać się już ogromnej dawki sportowych emocji. Wszyscy doskonale pamiętają zeszłoroczne mistrzostwa, w trakcie których zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Przypomnijmy, że złote medale powędrowały na szyje Polaków- Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka.

– Mistrzostwa Świata w ubiegłym roku były dla nas przełomowym turniejem. Początek sezonu mieliśmy nie najlepszy i dopiero od Mysłowic zaczęliśmy grać swoją siatkówkę. Poza tym po raz pierwszy rozgrywaliśmy młodzieżowe zawody u siebie, co było dla nas ogromnym plusem, bo graliśmy przed własną publicznością. Kibice bardzo nam pomogli i ten złoty medal to też ich zasługa – wspomina zeszłoroczne mistrzostwa w Mysłowicach Bartosz Łosiak.

Kibice, którzy co rok tłumnie gromadzą się w Parku Słupna, również mają co wspominać. Najpiękniejsze sportowe emocje zwieńczone złotem biało- czerwonych i hymnem Polski odśpiewanym a cappella na długo zapadają w pamięć i sprawiają, że nawet obojętny na siatkówkę plażową człowiek zakochuje się w niej bezpowrotnie.

– Publiczność stanęła na wysokości zadania- nie spodziewaliśmy się, że w trakcie meczów finałowych trybuny będą pełne. Kibice zrobili nam miłą niespodziankę, bo przecież graliśmy dla nich i łatwo nam było zdobywać punkty, kiedy nas wpierali – dodaje Łosiak.

Nie tylko kibice i sportowcy stanęli na wysokości zadania- organizacyjnie ubiegłoroczna impreza również otrzymała najwyższe noty, dzięki czemu Światowa Federacja Siatkówki zdecydowała się powierzyć Mysłowicom również tegoroczną edycję mistrzostw. Również polski mistrz świata chwali turniej sprzed roku:

– Mysłowice z reguły organizowały turnieje z cyklu World Tour i zawsze wszystko wyglądało jak najlepiej, wiec przed zeszłorocznymi mistrzostwami nie spodziewaliśmy się, żeby mogło być inaczej. Z mojego punktu widzenia wszystko było dobrze zorganizowane – mówi Łosiak.

Mamy nadzieję, że i w tym roku mistrzostwa zapiszą się w historii światowej plażówki złotymi zgłoskami. Chociaż poprzeczka zawieszona została wyżej, gdyż zwiększyła się liczba par zarówno w męskim, jak i w żeńskim turnieju, organizatorzy jak zwykle dokładają wszelkich starań, aby wszystko wypadło idealnie. Oprócz modernizacji obiektu, zadbano także o dodatkowe atrakcje, z których największa to występ gwiazd polskiej sceny muzycznej: Libera i Natalii Szroeder.

Największymi atrakcjami pozostaną oczywiście te sportowe, zapewniane nam między innymi przez polską ekipę! Tytułów mistrzów świata do lat 23 bronić będzie para Kantor/ Łosiak. Duet ten, mimo sporych problemów zdrowotnych, z jakimi boryka się od początku sezonu, z pewnością jak zwykle da z siebie wszystko, aby udowodnić, kto dominuje na juniorskich boiskach plażowych.

– Ciężko teraz mówić o celach, bo od początku sezonu mamy problemy zdrowotne. Nie poleciałem na jedno zgrupowanie z powodu kontuzji kolana, a kiedy udało mi się ją wyleczyć, to mój partner, Piotrek Kantor, skręcił pechowo staw skokowy i zerwał więzadło. Przed sezonem celem był mały progres, albo utrzymanie obecnej pozycji rankingowej, automatyczny udział w turnieju głównym WT Grand Slam na koniec sezonu i dobra pozycja startowa do walki o igrzyska w Rio. Jeżeli będzie taka możliwość, Piotrek dojdzie do siebie i zagramy w Mysłowicach, to cel jest prosty: zakończyć kategorię młodzieżową obroną mistrzostwa świata z zeszłego roku!– zapowiada Bartosz Łosiak.