Świetny mecz, duża aktywność w poczynaniach ofensywnych, dobra gra zwłaszcza w drugiej połowie i co najważniejsze zwycięstwo z trzecią drużyną w tabeli! Kibice przed meczem mieli obawy, bowiem do Mysłowic przyjechał beniaminek, który radzi sobie bardzo dobrze, zanotował tylko jedną porażkę!
Pierwsza połowa była w miarę dobra, przewżała Kocina, miała więcej okazji, jednak piłka nie znajdowała drogi do bramki a i zawodnicy Znicza próbowali zdobyć gola. Już w 1 minucie po strzale z rzutu wolnego piękną paradą popisał się Janek Sitko i dzięki tej interwencji nie straciliśmy gola. W 6 minucie po kontrze drużyny z Jankowic, Mateusz Żemła strzałem między nogami bramkarza otworzył wynik spotkania.
W przerwie trener Górnika 09, Stanisław Gawenda wstrząsnął chyba zespołem, bowiem Mysłowicka ,,zero-dziewiątka” zaczęła grać tak jak życzyli by sobie tego kibice, wiele dobrych akcji, dużo sytuacji podbramkowych i aż boli, że tyle 200% nie wykorzystanych! Kibice byli zawiedzeni, że nie było na boisku kontuzjowanego Bojana Bruzia ,,…bo mogło się skończyć pogromem!”
Damian Humski już w 49 minucie spotkania ku uciesze kibiców doprowadził do remisu. Kocina cisnęła, atakowała, spychała drużynę Znicza do obrony, a na trybunach co chwila było słychać jęk zawodu z powodu niewykorzystanej sytuacji. W 61 minucie stadion wpadł w szał radości bowiem ,,Humek” ponownie wpisał się na listę strzelców czym uszczęścliwił licznie zebranych kibiców.
Niestety do poziomu spotkania nie dostosowali się sędziowie, którzy kompletnie nie radzili sobie na boisku i pomagali przyjezdnym… Min. W ostatniej akcji meczu sędzia nie odgwizdał bardzo dużego spalonego, jednak kapitalnie strzał obronił Janek Sitko a napastnik Znicza mając przed sobą jedynie pustą bramkę i nie wiele do lini bramkowej… nie trafił w piłkę – sprawiedliwości stało się zadość!
Górnik 09 Mysłowice zagrał bardzo dobry mecz i bądźmy szczerzy, nie możne nie zgodzić się z kibicami co do braku Bojana. Jednak cieszy fakt, że w bardzo dobrej dyspozycji jest Damian Humski, który być może zagra razem z Bojanem w ataku? Brawo Kocina! Oby tak dalej.
I tylko szkoda, że Mysłowicka ,,zero-dziewiątka” gra w kratkę… jeden mecz bardzo dobrze, drugi słabo. Niemniej wierzymy, że za tydzień Kocina także zagra dobrze!