fot. Arch

Hellboy jest kundelkiem. Mieszańcem w typie sznaucera. Pełen energii, werwy, uwielbia się bawić. Trzy lata się szkolił, teraz uzyskał uprawnienia. To pierwszy w Mysłowicach pies poszukiwawczo-ratowniczy.

Hellboy jest pierwszym w historii naszego miasta psem poszukiwawczo-ratowniczym. Z początkiem marca, po trzech latach szkolenia, uzyskał uprawnienia Państwowej Straży Pożarnej pierwszej klasy, dzięki którym jest profesjonalnie przygotowany do szukania ludzi na terenach otwartych w kraju i za granicą. Obecnie przygotowuje się do kolejnej specjalności, tzw. gruzowej, która może przydać się w przypadku katastrofy budowlanej, np. przy zawaleniu się budynku. Najbliższa jednostka specjalistyczna tego typu znajduje się obecnie w Jastrzębiu-Zdroju.

Hellboy należy do Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej Ochotniczej Straży Pożarnej Dąbrówka Mała w Katowicach, bo w Mysłowicach nie ma takiej jednostki. Jarogniew Krupiński, który razem z psem tworzy zespół, od 13 lat jest zawodowym strażakiem w mysłowickiej komendzie państwowej straży pożarnej.

– Kilka lat temu podczas jednej z akcji zawalił się budynek, pustostan. Przyjechali chłopaki z Jastrzębia. Gdy zobaczyłem, jak psy poszukiwawcze poruszają się na tych gruzach i jaką frajdę im to sprawia, sam połknąłem bakcyla. Jeździłem do Jastrzębia, szkoliłem się razem z nimi. Brałem udział w ćwiczeniach. Po paru latach stwierdziłem, że warto byłoby zacząć działać – mówi Jarogniew Krupiński.

Odpowiedniego psa znaleźli wraz z żoną w schronisku Przytul Psisko w Brzegu.

– W Brzegu znaleźliśmy suczkę, która okazała się już adoptowana. Pani Alicja Michałowicz ze schroniska powiedziała, że do ratownictwa ma świetnego kandydata. Przesłała nam dwa filmiki, na których mała czarna kulka idzie jak przecinak po górze usypanej z kostki brukowej. Obejrzeliśmy film z żoną i od razu zapytaliśmy, kiedy możemy po tego pieska przyjechać. I tak Hellboy jest już z nami od trzech i pół roku – dodaje strażak.

21 marca w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Bończyka, w ramach zawodów dziecięcych szkół, między godz. 9 a 13 będzie można zobaczyć pierwszego w Mysłowicach psa ratowniczego. Oprócz pokazów pierwszej pomocy będzie też pokaz z Hellboyem oraz prelekcja na temat psów ratowniczych i zachowania się dzieci wobec psów.

Pan Jarogniew szuka też sponsorów, którzy pomogliby mu sfinansować szkolenia psa, które muszą odbywać się cyklicznie. Miesięczny koszt utrzymania pieska wraz ze szkoleniami to 1,5 tys. zł.

Tekst: Bogumił Stoksik