Po raz kolejny sportowy duch opanował miasto. W minioną sobotę odbyły się Mistrzostwa Mysłowic w Judo.
– Naprawdę coraz bardziej atrakcyjnie to wygląda. W tym roku ponad 500 dzieciaków przyjechało do Mysłowic, nie tylko z Polski, ale również z zagranicy. Także myślę, że z roku na rok ta impreza jest lepsza – mówi Karol Pawlik, dyrektor MOSiR w Mysłowicach.
Zawodniczki i zawodnicy walczyli w kilku kategoriach wiekowych, w tym do lat 9, 11, 13 i 15. Dla nich samych w zawodach nie chodziło tylko o wygraną, choć jak wiadomo to równie ważne.
– Uczyć się nowych rzeczy, żeby wiedzieć co się ile robi, po prostu żeby się nauczyć z innymi przeciwnikami – komentuje Weronika z klubu Roan Fight Club Mysłowice. – Żeby rozwijać swój talent i pamiętać, że to jednak jest zabawa – dodaje Hania. – Ja przyszłam tu dlatego żeby rozwijać swoje pasje i zdobywać też medale – podsumowuje Zuzanna.
Trenerki i trenerzy, którzy z dumą patrzyli na poczynania swoich podopiecznych podkreślają, że trenowanie tak młodych ludzi do najłatwiejszych zadań nie należy.
– Dzieci, które gdzieś tam przychodzą z takim charakterem na pewno mają dużo łatwiej, bo ich wola walki jest dużo większa. Ale te które przychodzą z mniejszym zaangażowaniem, jeżeli sobie wypracują fajnie technikę i maja wsparcie trenera, to też mają duże szanse na turniejach – mówi Karolina Simińska, trenerka z Roan Fight Club Mysłowice.
Jak widać na załączonym obrazku, zainteresowanie Judo w Polsce wśród dzieci i młodzieży jest naprawdę spore. Powstaje pytanie o kondycje tego sportu w kontekście zmagań naszych reprezentantów na świecie.
– No idzie do przodu, zobaczymy. Znowu nie ma medalu na olimpiadzie. Chcielibyśmy żeby za 4 lata był, za tydzień są wybory polskiego związku, zobaczymy co dalej – komentuje Ryszard Dziewulski, trener z UKS Judo Mysłowice i współorganizator mistrzostw.
Mistrzostwa Mysłowic w Judo odbyły się po raz trzynasty.