Paląca się łąka w pobliżu budynków gospodarczych i ewakuujący się z podnośnika swojego samochodu pracownicy energetyki: taką sytuację zastali dziś w Wesołej mysłowiccy strażacy.

– O godz. 11.30 zostaliśmy wezwani do pożaru trawy przy ul. Krętej w dzielnicy Wesoła. Na miejscu zastaliśmy palącą się łąkę oraz krzewy. Ogień podchodził do budynków gospodarczych, które w pierwszej kolejności były bronione przed ogniem – relacjonuje mł. bryg. Wojciech Chojnowski z mysłowickiej straży pożarnej.

Ogniem został objęty również podnośnik hydrauliczny, na którym pracowali pracownicy energetyki. Nie udało im się opuścić kosza podnośnika na czas i ewakuowali się z niego za pomocą lin. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

– Straty są znaczne, spaliło się ok. 5 000 m kw. trawy, podnośnik hydrauliczny, tuje oraz ogrodzenia domów. Silny wiatr utrudniał działania ratowniczo-gaśnicze. Nagłe i silne podmuchy wiatru rozrzucały ogień w różnych kierunkach – dodaje Chojnowski.

Z pożarem walczyło w sumie 22 strażaków z pięciu zastępów państwowej, ochotniczej i zakładowej straży pożarnej. Wszystko trwało prawie dwie godziny.

To szczególny przykład na to, jak niebezpieczne są pożary traw. Tym razem bezpośrednio zagrożone było ludzkie życie – być może o włos udało się uniknąć tragedii. W ramach kampanii „Stop pożarom traw” strażacy starają się podkreślać wagę tego problemu. Więcej na ten temat dowiecie się stąd.

Tekst: Aleksandra Olszewska