W 100. rocznicę wybuchu I Powstania Śląskiego w Mysłowicach odbyły się obchody, których celem było przypomnienie, jak ogromne znaczenie miało przyłączenie Śląska do Polski. Punktem kulminacyjnym było przygotowywane przez wiele miesięcy i setki osób, wielkie widowisko historyczno-muzyczne na terenie byłej kopalni Mysłowice.

Obchody rozpoczęły się mszą św. w intencji poległych powstańców w kościele pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Mysłowicach. Następnie oddano cześć poległym powstańcom w Miejscu Pamięci znajdującym się przed dawnym wejściem do kopalni Mysłowice, gdzie została odsłonięta pamiątkowa tablica.

Po uroczystości w Miejscu Pamięci rozpoczęło się wielkie widowisko muzyczne na terenie byłej kopalni Mysłowice połączone z inscenizacjami przedstawiającymi rekonstrukcję sprzed stu lat. Wydarzenia były odtwarzane przez zaangażowane grupy rekonstrukcyjne oraz profesjonalnych aktorów przy bogatej scenografii, a także z użyciem efektów pirotechnicznych. W rolę powstańców wcielili się m. in. Zbigniew Stryj, Dariusz Niebudek i Jacek Kawalec, przybliżając historię wydarzeń z Powstań Śląskich, a także postawy i wartości wyznawane przez ówczesnych Ślązaków.

– Było sporo improwizacji, ale było w tym dużo takiego ducha i myślę, że ci powstańcy, którzy walczyli o to, żeby Śląsk był polski te 100 lat temu, gdzieś tam z góry nam sprzyjali i jakoś widać, i po reakcjach publiczności i po tym jak niektórzy artyści są natchnieni dzisiaj, że to działa – mówi Jacek Kawalec, aktor.

Celem widowiska było również połączenie tradycji z nowoczesnością, m. in. poprzez występy artystów przy oprawie orkiestry Big Silesian Band pod kierownictwem Joachima Krzyka. Każdy z artystów wykonał jeden utwór powstańczy oraz dwa utwory własne. Wystąpili: Stanisław Soyka, Józef Skrzek, Abradab, Pokahontaz, Czesław Mozil z orkiestrą Smyczki Śląskie i chórem Piano Forte, Grzegorz Płonka, Anna Dereszowska. Koncert prowadzili znani aktorzy pochodzący z Mysłowic – Jolanta Fraszyńska oraz Piotr Bajtlik.

Co o atmosferze widowiska sądzą sami artyści?

– To jest fantastyczne. W ogóle spotykamy się tu… Lepiej niż w jakichś Sopotach, czy na innych jeszcze takich szpanerskich imprezach. Tu się wszyscy czują i normalnie jak godomy po śląsku to nawet nie trzeba napisów. Wszyscy się rozumieją. Jak powiesz bajtlik to wszyscy wiedzą co to jest. I w ogóle jestem zachwycony. Uważam, że to powinno to co miesiąc – mówi Józef Skrzek, muzyk.

Widownia również była pod wrażeniem widowiska.

– Bardzo wyjątkowe i piękne widowisko. Mnóstwo artystów, ciekawa oprawa muzyczna, fantastyczny występ Big Bandu. No fantastyczna atmosfera i piękne przedstawienie – mówi Dominika Krutysza-Kmiecik, uczestniczka wydarzenia.

Dopełnieniem był mapping 3D na jednym z zabytkowych budynków kopalni, przedstawiający historię powstań. Widowisko zakończył koncert gwiazdy wieczoru – zespołu Dżem.

Foto: ITVM / Michał Gandyk