Siedem interwencji związanych z tlenkiem węgla odnotowali w piątek strażacy w Mysłowicach. W jednym ze zdarzeń do szpitala trafiła jedna osoba dorosła i dwoje dzieci.
– Podczas upałów mieszkańcy często zamykają okna, a w mieszkaniach wyposażonych w piecyki gazowe typu „junkers” może dochodzić do problemów z prawidłową wentylacją. Dodatkowo wysokie temperatury mogą powodować odwrócenie ciągu w kanałach wentylacyjnych. W takich warunkach wzrasta ryzyko pojawienia się tlenku węgla w pomieszczeniach – mówi mł. bryg. Wojciech Chojnowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach.
Interwencje prowadzono m.in. przy ul. Armii Krajowej, Mikołowskiej, Wyspiańskiego, Chopina i Boliny. Na niektórych miejscach zdarzeń działania prowadziły wspólnie Państwowa Straż Pożarna, Policja, zespoły ratownictwa medycznego, OSP Dziećkowice, OSP Mysłowice Janów oraz OSP Kosztowy.
Jak podkreślają strażacy, ciepły dzień sprawił, że czujniki czadu uruchamiały się wyjątkowo często. W większości przypadków to właśnie zamontowane czujniki ostrzegły mieszkańców przed zagrożeniem.
Strażacy przypominają, że tlenek węgla jest gazem bezbarwnym i bezwonnym, dlatego jego obecność trudno wykryć bez odpowiednich urządzeń. W związku z nadchodzącymi upałami apelują o regularne wietrzenie mieszkań, niezasłanianie kratek wentylacyjnych oraz montaż czujników tlenku węgla. W przypadku wystąpienia objawów takich jak ból głowy, nudności czy senność należy natychmiast przewietrzyć pomieszczenie i wezwać pomoc.















![Pijany kierowca stwarzał zagrożenie na A4. Miał prawie 2,6 promila alkoholu [fot. archiwum ITVM]](https://itvm.pl/wp-content/uploads/2025/02/policja-218x150.jpg)













